Відгомін Минулих Літ Ubi bene, ibi patria = Де є добре, там є вітчизна (Вітчизна є там, де є добре). «Іде на манівці дорога, Не бачиш сонця з-за порога, Зневіра в серці тліє, Приходиш ти, Надіє, До…
Cena za metr jak w bloku na peryferiach Nijak nie mają się do realiów i kształtują młodych ludzi w duchu "Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie". Prawdziwa wojna to
Find Jak to na wojence ładnie (Pieśń ułańska) lyrics, a song performed by Traditional, Chor Polskiego Radia, Orkiestra Polskiego Radia and Jerzy Kołaczkowski : Jak to na wojence ładnie Jak to na wojence ładnie Kiedy ułan z konia spadnie Kiedy ułan z konia spadnie Koledzy go nie żałują Koledzy go nie żałują Jeszcze końmi potratują Jeszcze końmi potratują Wachmistrz trumnę
Tłumaczenia w kontekście hasła "mi o wojence" z polskiego na angielski od Reverso Context: Sługa powiedział mi o wojence bliżej mego domu. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
poznanski spiewnik p.. XX. English Deutsch Français Español Português Italiano Român Nederlands Latina Dansk Svenska Norsk Magyar Bahasa Indonesia Türkçe Suomi Latvian Lithuanian český русский български العربية Unknown
Śpiewka powstańców z oddziału Langiewicza (E-book) - Ceny już od 3,49 zł Porównaj ceny i zobacz opinie w 1 sklepach. Zobacz inne Pozostałe E-booki, najtańsze i najlepsze oferty tylko na Ceneo.pl
Los przekonał go jednak, że słowa znanej piosenki: „Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie” i zaszczytny udział w szarży mogą być nieraz okupione wielkim cierpieniem. Pułkownik Godlewski miał później piękną kartę w swej działalności w AK jako Komendant IV Okręgu AK w Krakowie.
Władysław Tarnowski Śpiewka powstańców z oddziału Langiewicza Jak to na wojence ładnie, jak to na wojence ładnie, Kiedy ułan z konia spadnie, (bis) Koledzy go nie ratują, koledzy go nie ratują, Jeszcze końmi go tratują. Kapitan pułku wymaże, kapitan pułku wymaże, Porucznik grzebać rozkaże.
Jak to na wojence ładnie. Jak to na wojence ładnie Kiedy ułan z konia spadnie. Kapitan z pułku go wymaże Porucznik pogrzebać każe. A za jego młode lata Zatrąbią mu tra-ta-ta-ta. A za jego walki, boje Wystrzelą mu trzy naboje. A my już go pochowali I Requiescat zaśpiewali. Śpij kolego, twarde łoże Zobaczym się jutro może. Śpij
What I Learned From Loving You - Chely Wright zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - What I Learned From Loving You.
nDbjbhK. Jak to na wojence ładnie, (bis) Kiedy ułan z konia spadnie. (bis) Koledzy go nie żałują, Jeszcze końmi potratują. Rotmistrz z listy go wymaże, Wachmistrz trumnę zrobić każe. A za jego trudy, prace, Hejnał zagrają trębacze. A za jego młode lata, Trąbka zagra tra-ta-ta-ta. A za jego trudy, znoje, Wystrzelą mu trzy naboje. A za jego krwawe rany, Dołek w ziemi wykopany. Tylko grudy zaburczały, Chorągiewki zafurczały. Śpij kolego, twarde łoże, Zobaczym się jutro może. Śpij kolego, bo na wojnie Tylko w grobie jest spokojnie. Spij kolego w ciemnym grobie, Niech się Polska przyśni tobie. Powrót
Jak to na wojence ładnie, (bis) Kiedy ułan z konia spadnie. (bis) Koledzy go nie żałują, Jeszcze końmi go tratują. Rotmistrz z listy go wymaże, Wachmistrz trumnę zrobić każe. A za jego młode lata, Grają trąby tra-ta-ta-ta. A za jego twarde znoje Wystrzelą mu trzy naboje A za jego trudy, prace Wystrzelą mu trzy kartacze. Śpij kolego, twarde łoże, Zobaczym sie jutro może. Śpij żołnierzu ah w ciemnym grobie, Niech się Polska przyśni Tobie.
„Jak to na wojence ładnie” brzmią słowa pieśni żołnierskiej. Jednak skoro jest ładnie, „kiedy ułan z konia spadnie”, to wcale ładnie nie jest. Te słowa to tylko ułańska fantazja, wojna to śmierć i zniszczenia, wojna jest złem. Ale są dwa rodzaje wojen, są niesprawiedliwe toczone bez słusznego powodu, gdy agresor dąży do przejęcia cudzego terytorium i są wojny sprawiedliwe, toczone w obronie własnego państwa, w imię wartości dla ludzi ważnych. Pojęcia wojny sprawiedliwej używała polska dyplomacja (Paweł Włodkowic) w przypadku wojen prowadzonych z zakonem krzyżackim za panowania Władysława II Jagiełły. Są też wojny, które musimy prowadzić, jak to było w 1920 roku – obchodzimy rocznicę Bitwy Warszawskiej. Pamiętamy o Powstaniu Warszawskim 1944 roku, wkrótce kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej, gdy we wrześniu 1939 roku na Polskę napadli Hitler i Stalin. Te wojny musieliśmy toczyć, dla nas one były sprawiedliwe, trzeba było przeciwstawić się niesprawiedliwej napaści agresorów. Jednak wspominając takie zdarzenia, czcząc bohaterów, pochylając się ze smutkiem nad ofiarami, nie zapominając o stratach i zniszczeniach musimy dziś w wolnej Polsce zrobić wszystko, aby nie znaleźć się w sytuacji, gdy takie wojny trzeba prowadzić. Słabość myślenia strategicznego O tym jak się bronić powinniśmy ustalić w przyjętej strategii. Tymczasem odnosząc się do strategii należy odnotować istotne ograniczenia polskiego myślenia w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego. Możemy dostrzec trudność z całościowym, strategicznym, ujmowaniem problematyki obronnej w oparciu o polski interes narodowy. Polacy od XVIII wieku nie mieli własnego państwa. W ciągu prawie dwu wieków nie było sposobności tworzenia ośrodków polskiej myśli strategicznej. Pewne osiągnięcia w tej mierze uzyskano w latach II RP jednak sukces strategiczny w 1939 roku (przekształcenie konfliktu z Niemcami w wojnę światową) zatarła wrześniowa klęska militarna. Natomiast przyjęta później przez polskie władze na uchodźstwie koncepcja pełnego i lojalnego wspierania sojuszników, nawet kosztem własnych interesów, okazała się błędną. Sojusznicy nie odpłacili bowiem taką samą lojalnością oddając Polskę w niewolę sowiecką. Satelicka „Polska Ludowa” z racji oczywistych nie miała własnego planowania strategicznego. Tym zajmowano się na Kremlu. Po upadku komunizmu nie było na terenie Polski państwowych ośrodków myśli strategicznej. Także „opozycja konstruktywna” przejmująca rządy w następstwie Okrągłego Stołu nie potrafiła takich ośrodków wykreować. Zaczęto poszukiwać koncepcji bezpieczeństwa Polski na Zachodzie. Sądzono, że rozwiązaniem będzie to, co wypracowano w NATO. Pojawiło się naśladownictwo obcych rozwiązań i wzorów w oderwaniu od rzetelnej oceny krajowych potrzeb i uwarunkowań. Istotnym ograniczeniem polskiego myślenia o obronie jest też hodowany w Polakach przez wrogów kompleks słabości i przekonanie, że obrona Polski będzie niemożliwa bez pomocy sojusznika. Ten brak wiary we własne siły sprawia, że nie podejmuje się prób odnajdywania czynników własnej siły. Powyższe ograniczenia odcisnęły swoje piętno na strategiach przyjmowanych przez władze III RP. Francuski teoretyk sztuki wojennej generał Andre Beaufre (“Wstęp do strategii. Odstraszanie i strategia”) zalecał odrzucenie biernej postawy wobec wydarzeń wyrażającej się w pytaniu: co się stanie? Zalecał by stosować twórcze wezwanie: co powinniśmy zrobić? Co powinniśmy zrobić? Biorąc pod uwagę kierunki zmian w relacjach międzynarodowych widzimy, że kwestia militarnego bezpieczeństwa kraju nabiera podstawowego znaczenie. I tutaj powinno być oczywiste, co trzeba zrobić. W sferze militarnej NAJPIERW NALEŻY OPRACOWAĆ STRATEGIĘ OBRONNOŚCI RP. Nie można opierać się na tym co w tej dziedzinie tworzono w latach minionych. Ten dorobek ma tylko historyczne znaczenie. Jeżeli będziemy mieli nową strategię należy sprawdzić, czy istniejący system obrony państwa i siły zbrojne RP są w stanie tę strategię realizować. Powinien być przeprowadzony sprawdzian badający pod tym kątem wojsko. Po nim okaże się, w którym miejscu są braki i będzie można ustalić jak je usunąć. Dopiero na takiej podstawie będzie można tworzyć plany modernizacji armii i ustalać wydatki obronne. Uzbrojenie i sprzęt to narzędzia walki, należy je dobierać pod kątem wykonywanych zadań, nie wolno kupować uzbrojenia i dopiero zastanawiać się jak je wykorzystać. Strategicznym celem obrony Polski powinno być unikanie wojny w rezultacie wykazania potencjalnemu agresorowi, że Polski nie będzie w stanie opanować. Dotąd w Polsce uważano, że siły zbrojne RP w obliczu konfrontacji z mocarstwami (Niemcy, Rosja) nie będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwa. Przyjmowano, że dla skutecznej obrony konieczne jest wsparcie innych mocarstw (Anglia, Francja). Dziś Polska liczy na sojuszników z NATO, głównie na USA. Pozostaje jednak wątpliwość, czy tym razem, inaczej niż to było w 1939 roku, sojusznicy nie zawiodą. Obowiązuje pogląd: w razie napaści należy podjąć obronę wojskami operacyjnymi – a w obliczu przewagi agresora zastosować obronę manewrową i dotrwać do pomocy sojuszniczej. Tak wyglądała obrona w 1939 r.; skutek – klęska! Dopiero wtedy, warunkach klęski, podjęto próbę zorganizowania oporu, dziś mówimy asymetrycznego, przy braku odpowiednich struktur, kadr, broni – efektem była wyniszczająca wojna prowadzona w konspiracji (Powstanie Warszawskie), ogromne straty wśród ludności cywilnej. Powinniśmy przyjąć inne założenia obrony: w wymiarze strategicznym prezentowanie zdolności do powszechnej obrony kraju – wola narodu stawienia oporu asymetrycznego w razie najazdu jako czynnik przekonujący agresora, że Polski, nawet po rozbiciu jej wojsk operacyjnych, nie będzie można okupować. Podstawa systemu obrony narodowej RP musi być powszechna obywatelska obrona całego terytorium państwowego, a w tym: przygotowane do obrony możliwie liczne rejony zurbanizowane; występujące wszędzie lokalne siły zdolne do prowadzenia działań nieregularnych. Wniosek: należy utworzyć system defensywny obrony kraju z obywatelskimi siłami OT jako głównym elementem struktury obronnej państwa. Dlaczego Obrona Terytorialna? Planujący wojnę dokonuje kalkulacji sił własnych i przeciwnika, stara się uzyskać przewagę, która mu zapewni zwycięstwo. Jeśli stronami konfliktu są państwa posługujące się podobnymi środkami walki (regularne armie uzbrojone w ciężki sprzęt) wystarczy uzyskać trzykrotną przewagę materialną, aby zwyciężyć. Dlatego państwa dysponujące mniejszym potencjałem usiłują równoważyć materialne dysproporcje poszukując silnych sojuszników. Jednak ich los w wojnie jest uzależniony od tego, czy potężny sojusznik udzieli pomocy. Jeśli tego nie zrobi zaatakowane państwo poniesie klęskę. Przykładem takiej sytuacji było położenie Polski we wrześniu 1939 r. W drugiej połowie XX wieku i w czasach współczesnych pojawiły się nowe inne sposoby rozgrywania wojen w których zwycięstwa zaczęły odnosić strony materialnie słabsze. Mamy liczne konflikty określane jako asymetryczne, wojny hybrydowe, formą rozgrywania starcia stał się nawet terroryzm. Sposobem uzyskania zwycięstwa są działania określane jako nieregularne; z jednej strony będzie armia ciężko uzbrojona, a z drugiej formacje lekko uzbrojone, stosujące proste, by nie powiedzieć prymitywne środki bojowe, np. improwizowane ładunki wybuchowe. Okazało się, że do pokonania przeciwnika asymetrycznego trzykrotna przewaga nie wystarcza. Eksperci i analitycy twierdzą, że trzeba dokonać innych kalkulacji sił. Jeśli więc zamierza się opanować teren na którym będzie opór nieregularny to w przypadku obszarów o małym stopniu pokrycia roślinnością (np. pustynia) trzeba dysponować siedemnastokrotną przewagą (liczbą żołnierzy). Jeśli są to tereny pokryte dżunglą, górzyste to przewaga powinna wynosić 56 : 1. Podobnie wysokie wskaźniki trzeba uzyskać działając na terenach zurbanizowanych, gdzie zresztą toczy się większość konfliktów asymetrycznych. Zdobywając miasto, nawet okrążone i pozbawiane pomocy z zewnątrz, atakujący powinien mieć przewagę jak 46 : 1, a niekiedy nawet 52 : 1. Uważa się, że w warunkach europejskich, gdzie jest dużo terenów zurbanizowanych, dla osiągniecia pełnej kontroli nad zajmowanym terenem trzeba dysponować przewagą co najmniej jak 32 :1. Nie chcemy wojny! Wychodząc z takich przesłanek i konfrontując je z warunkami polskimi można założyć, że przygotowane do działań nieregularnych polskie siły agresor mógłby sparaliżować dysponując dwudziestokrotną przewagą. Dlatego wystawienie przez Polskę w przypadku zagrożenia wojennego półmilionowych wojsk terytorialnych zdolnych do prowadzenia działań nieregularnych byłoby sposobem na zniechęcenie agresora – nie byłby on w stanie wystawić dziesięciomilionowej armii do sparaliżowania polskiego oporu. To dlatego amerykański strateg Edward Luttwak powiedział, że Polska budując masową powszechną obronę terytorialną będzie NIEPOKONALNA. Propagowana przeze mnie koncepcja uniknięcia wojny (odstraszenia potencjalnego wroga) dzięki OT jest odrzucana, a bywa nawet wyśmiewana. Słyszę też, że chcę narazić Polaków na rzeź, powtórkę z Powstania Warszawskiego i zamierzam bronić się na własnym terytorium, gdy należy prowadzić wojnę na terytorium wroga. Zestawia się ciężkie uzbrojenie czołgi, rakiety, śmigłowce napastnika z lekkim uzbrojeniem OT wskazując, że nie ma ona wielkich szans w walce. Uważa się, że Polska powinna kupić trochę (bo na wiele nas nie stać) rakiet, śmigłowców, samolotów, nimi grozić potencjalnemu napastnikowi i w ten sposób go odstraszać. Trudno to przyjąć bowiem tak odstraszany napastnik będzie miał przecież więcej tych rakiet, czołgów i nadal może zaatakować. Czego nie rozumieją krytycy prezentowanego sposobu na obronę Polski? Nie rozumieją na czym obecnie polegają działania nieregularne. Nie pojmują, że lekko uzbrojone siły OT nie będą ścierać się frontalnie z ciężkimi dywizjami agresora, ale uderzać tam, gdzie będzie on słaby. Powszechność oporu musi sprawić, że agresor chcąc kontrolować cały kraj podzieli swoje siły. To zaś oznacza, że będzie operować w małych ugrupowaniach z odsłoniętym zapleczem. Obrońcy będą mogli stawić opór na terenach zurbanizowanych i zagrozić liniom zaopatrzenia napastnika. Dwudziestokrotna przewaga jest potrzebna agresorowi do nasycenia całego terytorium wojskiem, aby opór nieregularny był niemożliwy. Jeśli napastnik nie będzie dysponował taką przewagą, to ciągle będą rejony, których nie będzie kontrolował i tym samym nie zdoła opanować Polski. W tych warunkach lepiej nie atakować Polski niż wikłać się w niekończący się konflikt asymetryczny. I na tym polega istota odstraszania z wykorzystaniem sił OT. POLECAMY TAKŻE: “Niemądrzy tropiciele głupoty” OBRONA TERYTORIALNA, WOT, WOJSKA OBRONY TERYTORIALNEJ, BITWA WARSZAWSKA, PLAN OBRONY POLSKI, ROSJA, POLSKA, WOJNA, WOJSKO, CUD NAD WISŁĄ, WARSZAWA, WOJSKO POLSKIE, WOJNA OBRONNA, DZIAŁANIA PARTYZANCKIE, WOJNA HYBRYDOWA
1. Jak to na wojence ładnie, x2 Kiedy ułan z konia spadnie. x2 2. Koledzy go nie żałują, x2 Jeszcze końmi potratują. x2 3. Rotmistrz z listy go wymaże, x2 Wachmistrz trumnę zrobić każe. x2 4. A za jego trudy, prace, x2 Hejnał zagrają trębacze. x2 5. A za jego młode lata, x2 Trąbka zagra tra-ta-ta-ta. x2
jak to na wojence ładnie kiedy ułan z konia spadnie